Ta historia miała miejsce kilka lat temu, podczas jednej z moich, częstych wtedy, podróży koleją. Nie jest romantyczna ani kryminalna, a mimo wszystko chcę się nią podzielić, gdyż zaskoczyła mnie i dała mi do myślenia. Nie jest sensacyjna, lecz dobrze pamiętam ją po latach.

Pewnego razu jechałem pociągiem nieistotnej relacji. Istotne jest natomiast, że wagon w którym podróżwałem miał staromodne przedziały, a zatem należał do moich ulubionych. Siedziałem tylko ja, oraz na przeciwko kobieta w wieku około 50 lat. Jako, że lubię poznawać nieznajomych, zwłaszcza w podróży, to odważyłem się zacząć rozmowę.

Dowiedziałem się, że kobieta z naprzeciwka pracuje w PKP, a precyzyjnie rzecz ujmując jest kasjerką biletową na małej stacji. Staram się nie wywyższać, szanować i doceniać innych, ale czasami ulegam stereotypom, a moje ego się odzywa i brzęczy. Tak się stało też przy tej okazji. Pomyślałem, że nie będzie niestety zajmującej rozmowy, ale mimo wszystko, kurtuazyjnie, kontynuowałem.

Domyślając się, że Pani niewiele ciekawego opowie mi o swojej pracy, zapytałem z innej strony: o zainteresowania. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że współpasażerka ma hobby, w dodatku zbieżne z moim, czyli fotografię. Ucieszyłem się i zdziwiłem, chociaż raczej nie powinienem był, gdyż nikt nie broni fotografować pracownikom takiej czy innej branży.

Zapytałem się Pani z przedziału, co takiego lubi najbardziej fotografować, spodziewając się, że jej dziedziną są „kwiaty” lub „rodzina”. Odpowiedź mnie zamurowała:

„Wie Pan, ja to najbardziej lubię fotografować tajemnice…”

Naprawdę się nie spodziewałem, nie wiedziałem co mam powiedzieć, więc głupio powtórzyłem tylko w formie pytania:”Taajemnice???”

Okazało się, że owszem, słuch mnie nie mylił,  ulubionym motywem fotograficznym tej Pani były „tajemnice”. Dowiedziałem się dokładnie co pod tym pojęciem rozumiała:

„Tajemnica jest wtedy, kiedy nie wiadomo co będzie, gdy coś już wiemy, ale niepewnym jest co będzie dalej. Na przykład zdjęcie zakrętu, kiedy widać tylko część drogi, przedstawia tajemnicę, bo nie wiadomo co nas czeka za zakrętem…”

Pozwolę sobie przytoczyć przykład zgodny z opisem (zdjęcie poniżej).

tajemnica
Zdjęcie 1. „Tajemnica”

Czy tajemnica to dobre słowo, na opisanie tego motywu? Chyba nie do końca. Ale to nie jest bardzo istotne, gdyż moja współpasażerka, dobrze potrafiła wyjaśnić, co ma na myśli.

Nie widziałem niestety jej zdjęć i ogromnie tego żałuję. Jestem przekonany, że spotkałem prawdziwą artystkę, a w dodatku spokojną, skromną i sympatyczną osobę. Jestem jej bardzo wdzięczny, że wyjawiła mi swoją „tajemnicę”. Dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s