W tytule tego postu zachęcam do rozmawiania z nieznajomymi, podczas gdy utarła się fraza przeciwna, zalecająca, żeby nie rozmawiać. Trudno mi stwierdzić jaka jest geneza powiedzenia „nigdy nie…”, można się jednak domyślać, że jest to przestroga mówiona dzieciom, całkiem zresztą rozsądnie.

Jednak w pewnym momencie trzeba uznać się za dorosłego i na nowo spojrzeć na świat: wolno kupować alkohol, papierosy, oglądać pewne filmy, no i rozmawiać z nieznajomymi…

Boleję nad tym, że w Polsce nie jest przyjęte uśmiechanie się do obcych czy rozmawianie z nimi, tak jak w „zachodnich” krajach. moje doświadczenia z wyjazdów do Kanady, Anglii i Niemiec szczególnie przekonywują mnie, że ludzie za granicą są bardziej otwarci.

Jest źle, ale wcale nie beznadziejnie. Bardzo modne ostatnio loesje rozpowszechniły frazę „Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomym, bo jeszcze kogoś poznasz”. Jest do kupienia taka koszulka. Mam wielką nadzieję, że dzięki tej i podobnym akcjom ludzie staną się u nas bardziej dostępni i sympatyczni.

Dobrze, ale jaki tak naprawdę pożytek płynie z nauki „zawsze rozmawiaj z nieznajomymi”? Niedawno miałem dwa razy sytuacje w znanej drogerii, że doradzałem komuś, jaki produkt wybrać. Ot, tak przypadkiem wyszło, że osoby kupowały coś na czym się znałem, a wiadomo, że obsługa, nawet jeżeli jest kompetentna, to nie zawsze bywa obiektywna. W każdej z tych sytuacji wywiązała się sympatyczna rozmowa, po prostu było miło i ciekawie porozmawiać z kimś nieznajomym.

Podczas wizyty w łódzkiej galerii MS2 poznałem pewną panią krytyk sztuki. Wyglądała oryginalnie, więc zapytałem się bezpośrednio: „Czy jest Pani artystką?” i wywiązała się rozmowa. Dowiedziałem się ciekawych rzeczy o wystawie, ale niestety Pani w pewnym momencie poczuła się chyba podrywana i uciekła. Właśnie o tym mówię: w Polsce uśmiech czy rozpoczęcie rozmowy dla wielu osób kojarzy się jednoznacznie, a nie o to przecież chodzi w zasadzie „zawsze rozmawiaj z nieznajomymi„.

Dosyć łatwo nawiązuję kontakt z obcymi między innymi dlatego, że tego bloga i inne pomysły mam w zwyczaju spisywać w zeszycie w jednej z pobliskich mi kawiarni. Są to okoliczności sprzyjające, gdyż jestem sam, a jeżeli zdaży się, że spotykam inną osobę, która też cos pisze, to z ciekawosci nie mogę się powstrzymać. Reakcje bywają różne, ale zazwyczaj pozytywne.

W tym roku postanowiłem, że będę „zawsze rozmawiał z nieznajomymi„, przy każdej okazji jaka się pojawi. To moje postanowienie ma pewien wymiar pragmatyczny: zagadując do obcego człowieka, przyznaję, że zazwyczaj czuję się trochę spięty, ale chcę, żeby trening uczynił mnie mistrzem.

Podsumowując: zaczęcam do rozmów z nieznajomymi, po to żeby w naszym kraju przestało być to dziwne.

 

 

3 myśli na temat “Zawsze rozmawiaj z nieznajomymi

  1. Za granicą ma się wrażenie, że wszyscy są bardziej otwarci, mniej zakompleksieni, mają zdrowe podejście do świata i do ludzi…..są wyluzowani, dla mnie to kosmos…ja tak nie potrafię.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s