Wierzę, że niezależnie od przyczyny, zawsze można coś zrobić w celu pokonania złego nastroju. Poniżej przedstawiam 6 sprawdzonych kroków, które pomagają mi, gdy sprawy przytłaczają i generalnie mam się niewesoło…

1. Świadomość i akceptacja

Niczyje życie nie jest usłane różami, na każdym niebie czasem zbierają się deszczowe chmury. Powtarzanie sobie w chwili kryzysu, że wszystko jest dobrze, jest oszukiwaniem siebie. Gdy czujemy niepokój, sprawy przytłaczają, to najlepiej powiedzieć sobie coś w stylu „Tryb awaryjny włączony – funkcjonalność ograniczona” i pozwolić sobie na pewien czas słabości. Przyznanie przed sobą, że nie jest dobrze, pozwala nam stosować środki zaradcze.

Wiadomo, że złe emocje przychodzą i odchodzą, a stan gorszego nastroju nie będzie trwał wiecznie, niezależnie od tego, jaka jest przyczyna. Warto wiedzieć na czym stoimi, jeżeli mamy ruszyć się z miejsca.

2. Plan poprawy sytuacji

Warto zastanowić się chłodno i możliwie racjonalnie, co w danej sytuacji można zrobić. Pamiętajmy przy tym, że bardzo często „strach ma wielkie oczy”, starajmy się oddzielić emocje od rozumu. Czasem proste i skuteczne rozwiązania potrafią umknąć pod wpływem zdenerwowania lub przygnębienia. Warto szukać rozwiązania na kartce, robiąc listy i diagramy. To pomaga przyjrzeć się sytuacji z pewnym dystansem.

Zdarza się też, że okoliczności są rzeczywiście beznadziejne, jednak nawet wtedy można zrobić „coś”: pracować nad poprawą nastroju.

3. Bądź dobry/a dla siebie

Bywa, że wobec spraw układających się niepomyślnie, czujemy się bezradni jak dzieci. A może należy wykorzystać tę metaforę i potraktować siebie jak dziecko? Czasem można przecież odpóścić sobie mniej ważne obowiązki i zrobić coś dla własnej przyjemności: zjeść coś bardzo smacznego, posłuchać wesołej piosenki, zobaczyć filmik o kotach z youtube’a… cokolwiek, co sprawi nam przyjemność.

4. Telefon do przyjaciela albo i nie!

Wielu osobom pomaga rozmawianie o problemach z bliskimi osobami, zatem w przypadkach kryzysowych od razu sięgają po telefon. Na innych kontakt z przyjaciółmi w ciężkim okresie wpływa negatywnie. Zgodnie z założeniami kroku 3 należy być dla siebie samego dobrym i postępować zgodnie z intuicją. Oczywiście nie trzeba odrzucać połączeń – jestem przekonany, że większość bliskich osóbm zrozumie, jeżeli wyjaśnimy, że nie jesteśmy w nastroju na rozmowę.

5. Działania twórcze

Nie chodzi koniecznie o to, żeby stworzyć jakieś arcydzieło. Po prostu zauważyłem, że czasami, gdy jestem przygnębiony, to pomaga mi rysowanie czegokolwiek, nawet abstrakcyjnego. Ludzie mają różne zdolności i zamiłowania, można próbować zająć się nimi w ciężkiej chwili. Założenie podstawowe powinno być jednak takie, że działamy dla samej czynności, a nie dla efektu, żeby frustracja przy ewentualnym słabym wyniku nie obniżyła nam dodatkowo nastroju.

6. „Nie ma tego złego..”

Jest takie w zasadzie głupie powiedzenie: „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło„. Jest ono zupełnie nieprawdziwe na poziomie ogólnym, jednak zdarzają się sytuacje pozornie fatalne, które w ostateczności okazują się całkiem pozytywne. Warto przypomnieć sobie to powiedzenie, gdyż tak naprawdę nigdy nic na pewno nie wiadomo, a czasem zdarzają się zadziwiające przypadki.

Przedstawiłem najistotniejsze, moim zdaniem, kroki, jakie należy wykonać, gdy doskwiera zły nastrój. Jest to jednak wybór subiektywny. Jeżeli zatem pominąłem coś ważnego, to bardzo proszę dopisać w komentarzu.

Na koniec pozostaje mi życzyć Wam bardzo dobrego nastroju!

PS Filmik, który ma dla mnie szczególną moc, to mini-dokument BBC o pijanych małpkach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s