Miesiąc temu podróżowałem pociągiem z Łodzi do Warszawy. W czasie jazdy okazało się, że mam ciekawego, skłonnego do rozmowy, współpasażera. Był to student politechniki, ale także muzyk, grający na skrzypcach w rockowej kapeli. Kiedy zapytał mnie o to, czy gram na jakimś instrumencie, odparłem, że niestety nie. Wyznałem, że chociaż uczyłem się jako dziecko, to kompletnie pozbawiony jestem talentu i dawno się zniechęciłem. Młody współpasażer niemalże wykrzyknął: „Brak talentu wcale nie przeszkadza! Ja nie mam talentu – wiem o tym dobrze, słyszałem to wiele razy w szkole muzycznej. Jednak gram mimo wszystko, bo to uwielbiam, bo to moja pasja!”.

Kiedy wróciłem z wyjazdu, to usiadłem w ulubionej kawiarni i zacząłem rozmyślać nad jego słowami. Postanowiłem odnieść je jakoś do mojego życia. Nie mam obecnie ochoty na niczym grać, jednak ze względu na zamiłowanie do fotografii odczuwam duży pociąg do sztuk graficznych i plastycznych. Nie umiem jednak rysować… Skoro jednak brak talentu nie powinien przeszkadzać, szukałem mimo wszystko czegoś w tej dziedzinie. Rozpisałem na kartce różne pomysły i wkrótce zdecydowałem się na wycinaną pracę z kartonu.

szkic

Nie spodziewałem się, żeby kompozycja była dla mnie dużą trudnością – to moja specjalność w fotografii. Kolory natomiast to już udręka, bo na obrazkach próbnych wychodziły mi fatalnie. Postanowiłem jednak nie przejmować się więcej i „pożyczyć” zestaw barw z plakatu wydawnictwa niemapa. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał w związku z tym roszczeń, gdy moja praca stanie się już sławna i bajecznie droga…

Potrzebowałem materiałów i akcesoriów, które zacząłem konsekwentnie gromadzić: farby, pędzle, aluminiowe linijki i skalpel modelarski. Kartony wydawały się najmniejszym problemem i faktycznie, w mojej pracy dostałem wspaniałe opakowania, ku mojej radości, po… papierze toaletowym.

Przygotowania nie były wielkie ani skomplikowane, ale zanim zrobiłem szkice, wykonałem cztery pokolorowane rysunki próbne i znalazłem czas na zasadniczą pracę minął miesiąc.

przygotowania (Custom)

Dziś jest ten szczególny dzień, gdy ukazuję światu moje pierwsze arcydzieło w kategorii „prace plastyczne z kartonu”.

malowanie

Efekt końcowy poniżej, jak widać tło jeszcze schnie!

wynik
„Moja Łódź”

Czy jestem zadowolony? Nawet bardzo, szczególnie, że zacząłem i skończyłem, przeszedłem mimo trudności przez cały proces. Natomiast rezultat, poważnie mówiąc, nie jest specjalnie udany – począwszy od tego, że praca nie jest oryginalna, a skończywszy na tym, że karton się wypaczył…

Cudo nie jest, jak widać na załączonym obrazku. Jednak mam poczucie, że zrobiłem coś fajnego, w czasie gdy większość rodaków prawdopodobnie oglądała teleturnieje w telewizji.

Trzymajcie kciuki, bo następnym razem stworzę naprawdę wspaniałą pracę! (albo jeszcze następnym.. )

4 myśli na temat “Talent zbędny, gdy jest pasja!

  1. Jakiś czas temu miałam podobną rozkminę i doszłam do wniosku, że brak talentu i umiejętności to śpiewania, rysowania czy pisania … Wcale mi nie przeszkadza jeśli tylko sprawia mi to radość i jakoś się w tym spełniam. 🙂
    Trzymam kciuki za dalsze obrazy z kartonu. Może są jakieś specjalne,które nie wchłaniają tak bardzo wody? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s