Nie zamierzam tutaj, ani nigdzie indziej, udawać zagorzałego i uczonego melomana. Faktem jest jednak, że lubię niektóre pozycje z repertuaru muzyki klasycznej i chciałbym dzisiaj się nimi podzielić. Tak się składa, że chociaż cenię długie formy muzyczne, jednak trwające 30-60 minut symfonie często wprawiają mnie w znużenie. Znacznie bardziej lubię koncerty fortepianowe, których czas trwania jest wprawdzie podobny, ale mają tę zaletę, że główną rolę pełni w nich wspaniały instrument, jakim jest oczywiście fortepian. Podążając za jego grą często jestem w stanie wytrzymać w uwadze pół godziny muzyki klasycznej, a nawet mieć z tego dużą przyjemność.

Zacznijmy od Beethovena, dlatego, że jest moim absolutnie najbardziej ulubionym kompozytorem. Spotkałem się z opiniami, zapewne pod wpływem sławnego początku 5tej symfonii, że jego muzyka jest „mroczna”, grzmiąca i bardzo poważna, z czym nie do końca się zgadzam.

Pragnę tu zaprezentować mój ulubiony utwór klasyczny: 2-gi Koncert Fortepianowy Beethovena. Prawie zawsze wprawia mnie w pogodny nastrój i motywuje, uspokajając jednocześnie. Nie znam innego utworu, który miałby na mnie tak pozytywny wpływ. Niecierpliwe osoby proszę o posłuchanie początku przynajmniej do cudownego momentu włączenia się fortepianu…

Wiele osób przeżywa zapewne podobne emocje „uniesienia” pod wpływem Bacha czy Mozarta, ja jednak nie gustuję w muzyce tych kompozytorów.

Beethoven potrafi podnieść mnie na duchu, uskrzydlić, gdy jednak potrzebuję mocniejszych wrażeń sięgam po koncert fortepianowy Griega (A-moll):

Jest momentami porywisty, dramatyczny… tęskny i dla mnie przez to jakby trochę w stylu chopinowskim, choć za tę uwagę przez znawców pewnie zostałbym wyśmiany.

Skoro już Chopin został wspomniany, to pozwolę sobie odnieść się do jego koncertów fortepianowych. Skomponował dwa: 1 (E-moll) i 2(F-moll) – patriotycznie byłoby polubić obydwa, mnie jednak przekonuje jedynie ten pierwszy:

Jestem w stanie wybaczyć mu nawet, że trwa 40 minut, gdyż jest po prostu piękny.

W tym wpisie nie miałem zamiaru dostarczyć wielkiej recenzji utworów klasycznych, chciałem jedynie podzielić się tym, co bardzo lubię. Celem moim było „podrzucenie” linków do tak ciekawej formy, jaką jest koncert fortepianowy.

Jeśli zdażyło się jakimś cudem, że czytelnika zainteresowałem tematem, to na koniec, jako lekturę dodatkową, mogę polecić jeszcze:

Piano Concerto 3 – Rachmaninov

Piano Concerto 3 – Beethoven

Piano Concerto 5 – Beethoven

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s